Zdarza Ci się pędzić? Wchodzić w "tylkozę" ("jeszcze tylko zrobię ...")? Obiecywać innym nierealne, narzycone przez nich terminy? Ha! nie tylko Tobie 😉.
Zerknij. We wpisie → Gdy czujesz się przebodźcowana - najpierw jedno, później drugie napisałam o czterech obszarach, które ogarniam, kiedy zadania mnie zalewają.
Zakres: czyli co jest dla mnie ważne. I w ogóle: co jest "moje". Czy przypadek nie biorę na własne barki czyjegoś?
Kolejność: czyli w jakiej kolejności będę chcieć wykonywać zadania tak, żeby było mi lżej
Tempo: czyli jak szybko będę je robić. Czy tak, jakby gonił mnie wirtualny niedźwiedź (którego nie ma)? Czy jednak ze spokojem?
Relaks: znajdź czas dla siebie.
Relaks przychodzi, kiedy sobie reguluję te trzy: zakres, kolejność, tempo. Można wtedy odetchnąć. I - o dziwo - znaleźć spokój nie przed TV a spokojnie, krok po kroku, bez większej ekscytacji w wykonywaniu swoich zadań. Dla mnie jest to absolutne odkrycie. Że ja, ja! mogę sobie wyregulować te trzy obszary.
A przy okazji polecam Ci to - ustal sama ze sobą Twoją rutynę. Więcej o tym pisałam tutaj: → Gdy poranki Cię przytłaczają - uzgodnij ze sobą Twoją poranną rutynę
↓ A DZIŚ POBIERZ PLAKAT :) ☺️